Kontrowersyjne pistolety i karabiny

Część psychologów dziecięcych uważa, że dzieci w żadnym wieku nie powinny mieć zabawek w kształcie broni i takich, które prowokują do zachowań typowych dla akcji policyjnych czy działań wojskowych. Dlaczego? Ma to utrwalać negatywne wzorce zachowań i kształtować wśród młodych chłopców umiłowanie przemocy. Trudno jednak nie polemizować z takim stanowiskiem, bo czy marzenia chłopców o tym, aby pracować w policji czy wojsku, a więc w służbie społeczeństwa, możemy uznać za niepokojące? Na tym nie koniec wątpliwości. Niektórzy wciąż sądzą, że to broń jako taka krzywdzi ludzi. Fakty są nieco inne. Nie broń to robi, ale ludzie, którzy się nią w niewłaściwy, nierzadko przestępczy sposób, posługują.

Sposobem na zmianę sytuacji nie jest odrzucenie broni jako czegoś niedobrego, ale oswojenie jej, poznanie, zbudowanie wokół niej atmosfery realnej wiedzy. Dzieci, które będą od małego obeznane z tym, że broń istnieje łatwiej przyswoją najważniejszą wiedzę na jej temat. Czy zwiążą swoją przyszłość ze służbami mundurowymi – czas pokaże. Już stosunkowo mali chłopcy chętnie sięgają po zabawki imitujące broń, budzi to czasami zgrozę zwłaszcza wśród ich mam oraz babć. Panowie podchodzą do sprawy z większym spokojem, przede wszystkim dlatego, że sami jako dzieciaki bez oporów bawili się w wojnę lub policjantów i złodziei. Nurty pacyfistyczne próbują zrobić z naturalnego zainteresowania chłopców bronią przejaw złego wychowania i patologicznych tendencji.

Tymczasem mądra zabawa takimi atrapami może dać im więcej dobrego niż się wydaje.